IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Geniusz, psychopata, amator sztuczek magicznych - zwał jak zwał

Go down 
AutorWiadomość
Ludolfina von Drakina
zwykły koń
Ludolfina von Drakina

Posty fabularne : 6

Geniusz, psychopata, amator sztuczek magicznych - zwał jak zwał Empty
PisanieTemat: Geniusz, psychopata, amator sztuczek magicznych - zwał jak zwał   Geniusz, psychopata, amator sztuczek magicznych - zwał jak zwał EmptyWto Sie 27, 2019 10:12 pm

Imię:

Ludolfina von Drakina


Płeć:

Klaczka


Stado:

Błąka się to biedne konisko samotnie po świecie. Nie zaznawszy miłości i bezpieczeństwa ciągle poszukuje swojego miejsca.


Wygląd:

_____Jest to klaczka raczej niewysoka, ale cóż się dziwić – jej przodkami są niskie i krępe mustangi. Do tego, jako że jest dopiero dwuletnim szczylem, rozwój jej ciała jeszcze się nie zakończył i Ludzia powinna urosnąć  z kilka centymetrów w najbliższej przyszłości. Oprócz niezbyt pokaźnego wzrostu, jej dziadowie dali jej mocną sylwetkę, dobrą wytrzymałość na niekorzystne warunki oraz mocne uzębienie, którego Ludolfina nie waha się używać w takich, czy innych celach. Nieco wystający kłąb ujmuje jej uroku, ale z wiekiem, kiedy klacz się bardziej rozbuduje, problem raczej zniknie.  Suche kończyny są zwieńczone twardymi kopytami, które nie mogły zdecydować się na jeden kolor. Gdzieniegdzie są szare, a gdzie indziej różowe.
_____Maść tej klaczy jest zdecydowanie niezwykła. Jak każdy przeciętny siwek ma śnieżnobiałą sierść i nie lepszy ogon, jednak przy grzywie jej DNA odkryło jakąś dziwną osobistość o ciemnej sierści w rodzinie, przez co jej czupryna jest szlachetnie kruczoczarna. Nie jest to ani za bardzo bujny, czy długi okaz, ale ładnie powiewa w galopie i to dumnej posiadaczce wystarcza. Panna von Drakina, jak to siwki mają w zwyczaju, łatwo się brudzi i znacznie trudniej czyści, toteż klacz zazwyczaj chodzi czymś utytłana. Latem sierść Ludolfiny jest gładka i krótka, ale zimą jej ciało całe pokrywa się gęstym puchem, przez co wygląda nie bardziej dostojnie niż jakieś kucyki.
_____Pysk klaczy, o prostym profilu, wygląda jakby należał, do milusińskiej, dobrze wychowanej i bystrej panny, a smukły nos i różowiutkie chrapy jedynie dodają uroku. Uszy, nieco za duże w porównaniu do głowy, dokładnie ukazują jej wszelkie nastroje ( zresztą sama von Drakina nigdy nie stara się ich ukrywać).

Styl bycia:

____Na wstępie zaznaczyć wypada, że Ludolfina jest jak najbardziej dziwną i oryginalną osobowością. Zacznijmy może od tematu bystrości jej umysłu, jest to bowiem ważna dla całokształtu sprawa. Klacz jest zdolnym koniskiem, któremu łatwość w poruszaniu się po wielu tematach rekompensuje inne braki. Żyje ona dopiero od dwóch lat, ale w biologi i matematyce jest na poziomie niejednego uczonego. Jej umysł sprawnie prowadzi wszelkie działania na logikę, co skutkuje dość sporą umiejętnością dedukcji. Panna von Drakina uwielbia wszelkie zagadki czy niewyjaśnione sprawy i przyznać trzeba, że całkiem dobrze radzi sobie z rozwiązywaniem ich. Natomiast jej wiedza o historii czy polityce nie jest nawet znikoma.
____Dość sporą jej wadą (ale tylko w oczach innych, sama Ludolfina uważa to za atut) jest jej nadmierna, czy raczej całkowita szczerość. Klacz nigdy nie waha mówić się co w danym momencie myśli, czy to jakaś drobna uwaga na temat czyjejś głupoty, czy może wyrażanie poglądów, co często robi w bardzo niewłaściwych momentach (raz została dotkliwie pobita, ponieważ wytknęła jakiemuś zadufanemu w sobie ogierowi, że jest opanowanym przez manię wyższości pustakiem, który nie umie tak naprawdę robić nic dobrze). Jej instynkt samozachowawczy w istocie trochę szwankuje i można się spodziewać, że ów konik zachowa się dokładnie tak, jak nikt nie będzie się spodziewać. W najbardziej nieodpowiednich momentach wyraża swoje opinie i krytykę, poucza osoby znacznie wyżej od siebie postawione i nigdy za bardzo nie przejmuje się co myślą inni. Głownie dlatego, że większość uważa za znacznie głupszych od siebie.  
____Kolejną jej cechą rzucającą się w oczy jest skłonność do bujania w obłokach i znajdowania się umysłem w zupełnie innych miejscach.  Lubi całkowicie się odcinać, usiąść po prostu w cichym miejscu i pogapić w drzewo, myślami jednak wyczyniać niesamowite rzeczy.
____Ta istotka o kruczoczarnych kędziorach zawsze lubiła poznawać nowe konie, ale raczej nie ze względów towarzyskich. Naczytała się mnóstwa książek o psychologi, że praktycznie każde zachowanie innego konia niezwykle ją fascynuje. Lubi porównywać realne działania innych w społeczeństwie z wiedzą książkową i cicho wyśmiewać pospolitość niektórych. Ogółem, nie waha się przed wykorzystywaniem swojej wiedzy na każdy temat w codziennym życiu. Niekiedy z nudów zdarza jej się obliczać prawdopodobieństwo jakiś zdarzeń, czy też testować metody manipulacyjne, o których właśnie przeczytała. Tak bez powodu, tylko by dowiedzieć się, czy rzeczywiście działają.
____Powiedzieć należy, że klaczka nie jest złośliwa ani wredna, po prostu to co inni jedynie myślą, ona nie omieszka się powiedzieć na głos i liczy, że pozna kiedyś kogoś kto to doceni, a nie jedynie się na nią obrazi. Ludolfina ma też bardzo silne poczucie sprawiedliwości i po trupach sprawi, że stanie się jej zadość. Może nie obchodzić jej polityka, ani inne poważne sprawy dla dorosłych, jednak łamanie prawa, oszustwa i przekręty traktuje bez litości.
____Panna von Drakina jest też bardzo emocjonalną osobowością. Nie słyszała raczej o czymś takim jak opanowanie. Daje swoim emocjom władać jej ciałem i językiem. Oczy klaczy błyszczą się gniewem bądź radością, a uszy okazują zainteresowanie lub złość.. Gdy ktoś zajdzie jej za skórę, ta potrafi dobitnie powiedzieć mu co o tym wszystkim myśli, a gdy sprawy przyjmują mocniejszych obrotów, to Ludolfina nie będzie miała nic przeciwko zemście z prawdziwego zdarzenia. Przyznać trzeba, że dziewczyna denerwuje się tak głównie wtedy, kiedy ktoś podważa jej wiedzę i kolokwialnie nazywa ją głupią.
____Skrajny indywidualizm też jest cechą, którą należałoby wspomnieć. Klacz wychodzi z założenia, że wszystko zrobi lepiej sama i nie dopuszcza innych, aby jej pomogli, czy też w czymś ją wyręczyli. Kończy się to czasami źle, szczególnie kiedy Ludzia w pojedynkę zapuszcza się w niebezpieczne tereny i wściubia swój koński nos tam, gdzie nie powinna.

Historia:

____Jej historii nie da się opisać w więcej niż dwóch akapitach, bowiem można powiedzieć, że jej życie dopiero się rozpoczyna. Jest ona jedynie dwulatką, jednak musiała zmierzyć się z przeciwieństwami odpowiednimi dla znacznie starszych i silniejszych koni. Przeszłość Ludolfiny von Drakiny nie jest do końca jasna, jednak postaram się przybliżyć zaistniałą sytuację.

***

_____Urodziła się ona na wiosnę przed dwoma latami w jakimś wędrownym stadzie. I jak to wydarzenie wiemy dobrze, to kolejny rok jest bardzo niewyraźny w pamięci klaczki. Wiadomo, że dorastała w spokoju, jednak gdy trochę podrosła to swoim brakiem dyscypliny zasłużyła na bycie wygnanym ze stada. Sama nasza bohaterka lubi twierdzić, że odłączenie się od swojej rodziny to był całkowicie jej wybór, ponieważ chciała szukać innego życia, przygody. Jakiekolwiek były przyczyny, skutek był jeden. Ludzia została bez stada. Jej ciekawość świata była niezłomna, więc dziecinka szwendała się to tu, to tam, rozmawiała z kim popadnie i zdobywała wiedzę od każdego, kto się napatoczył.
_____Jej życie jest właśnie tym – bezkresnym tułaniem się, nie osiedlaniem się nigdzie na dłużej i przyuczaniem u wędrownych uczonych. Ludolfina nie zna niczego innego. Zawsze była sama i już się przyzwyczaiła do polegania na sobie. Kiedy ma jakiś cel – nie cofnie się przed niczym. W końcu nie ma nic do stracenia. Nie ma dziedzictwa. Nie ma rodziny. Jest wolnym strzelcem. I tu się zaczyna jej życie w tych okolicach – napatoczyły się na jej drodze, toteż czemu nie miałaby zatrzymać się tu na chwilę.
Powrót do góry Go down
 
Geniusz, psychopata, amator sztuczek magicznych - zwał jak zwał
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
W galopie :: Strefa Postaci :: Karty Postaci-
Skocz do: